Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

dzisiaj: 29 listopada 2014
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie: 50 najlepszych polskich komedii wszech czasów  –  Esensja

Filmy

Magazyn CXLI

Podręcznik

Nasz profil na G+ Nasz profil na Facebooku Podążaj za nami na Twitterze Nasz profil na Naszej-klasie Kulturowskaz.pl MadBooks Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Najlepsze filmy II kwartału 2013

Esensja.pl
Esensja.pl
Po raz kolejny (aż trudno nam się doliczyć) wybieramy filmy kwartału. Tym razem wyniki są co najmniej zaskakujące...
‹Zapomniane perełki› - Klub Esensji, edycja druga
1. Stoker
Jeśli wielbiciele twórczości Park Chan-wooka obawiali się, że południowokoreański reżyser straci na charakterze przy przeprowadzce z azjatyckiego gruntu filmowego na amerykański, to martwili się na próżno. „Stoker” to esencja stylu reżysera – z wysmakowanymi obrazami, precyzyjnymi ujęciami, nieoczywistą historią wchodzącą głęboko w psychologię bohaterów i brakiem bezpośredniości w prowadzeniu narracji. Chociaż to chyba najbardziej dopieszczony w warstwie wizualnej film Park Chan-wooka, to „Stoker” nie cierpi na syndrom przerostu formy nad treścią. Co najważniejsze, film nie pozwala się tak łatwo włożyć do określonej szufladki gatunkowej. Zaczyna się niczym odmierzany hitchcockowskim napięciem thriller, aby potem przeistoczyć się w kryminał i psychologiczną opowieść o wyzwoleniu totalnym, bez brania pod uwagę ograniczeń społecznych i arbitralnie narzuconych zasad postępowania.
2. Tylko Bóg wybacza
Niemoc kontra zdecydowanie ścierają się u Refna w festiwalu przemocy. Reżyser sprytnie ją intensyfikuje, podszeptując sugestie wyobraźni widza. W tym, jak i w sposobie prowadzenia kina zemsty, „Tylko Bóg wybacza” przypomina azjatyckie odwety filmowe, również okrutne i pełne napięcia, ale spokojne i powolne. Dopełnieniem dla historii, którą snuje Refn, jest ścieżka dźwiękowa pełniąca ważną rolę w budowaniu atmosfery, tak samo jak miało to miejsce w „Drive”. Tym razem specyficznego charakteru filmowi przydają tajskie piosenki miłosne i elektroniczna muzyka Cliffa Martineza.
3. Imagine
Jedyne, czego po seansie nowego filmu Andrzeja Jakimowskiego nie musimy sobie wyobrażać, to nieograniczone możliwości kina. O ile bowiem głównym budulcem świata (nie)przedstawionego jest właśnie imaginacja, o tyle magia samego kina w trakcie seansu namacalnie ujawnia swoją moc. Jakimowski robi rzecz rzadko w kinie spotykaną – i na pierwszy rzut oka niemożliwą. Za pomocą obrazu opowiada nam o niewidzeniu. Historia niewidomego pedagoga, który przybywa do ośrodka dla niewidzących w słonecznej Lizbonie, by uczyć młodych (także niewidomych) trudnej sztuki orientowania się w przestrzeni jedynie za pomocą fal dźwiękowych, zachwyca pomysłowym scaleniem treści i filmowej formy, w którą zostaje ubrana.
4. Trans
W tym intrygującym studium podświadomości, ludzkiej obsesji i siły perswazji Boyle odnajduje się znakomicie. Gdy trzeba – łamie linearność fabuły, przyspiesza tempo, sieje zamęt i hamuje bieg akcji by dać oddech przed następnym zwrotem. Z prawdziwym kunsztem operuje obrazem, dzięki czemu widz nie ma już pewności, czy to, co ogląda na ekranie jest rzeczywistością, czy może kolejną próbą odwrócenia uwagi od pożądanej prawdy, która niemalże od samego początku leży przed naszymi oczami. Jednocześnie Boyle kilkoma umiejętnymi manewrami ucieka od gatunkowej wtórności. Dlatego nawet jeśli ma się wrażenie podobieństwa „Transu” do „Memento” czy „Incepcji” (ach, ta wspaniała scena cofania palca na samym końcu) to wynika ona bardziej ze sztywnych ograniczeń gatunku niż z braku własnej inwencji. Twórcy „Slumdoga” udało się jednakże przede wszystkim wyważyć wartki i soczysty thriller, nie odzierając go z założonej na początku mocnej psychologicznej warstwy. Mimo że w ostatecznym rozrachunku „Trans” zawiewa nieco trywializmem, to pełna nagość prześlicznej Rosario Dawson skutecznie rekompensuje małe rozczarowanie finałem. Co jak co, ale z pewnością nie będzie to wspomnienie, które męska część widowni będzie kiedykolwiek chciała wyprzeć z własnej pamięci…
5. Przed północą
Historia o romantyku Jessiem i neurotyczce Celine staje się swoistą przeciwwagą dla „Niewinnych czarodziejów” Andrzeja Wajdy. W filmie z 1954 roku nieumiejętność wyjścia poza schematy wyrafinowanej gry słów i gestów dowodziła szkodliwej sztuczności konwencji, a także ograniczenie i dramat wewnętrzny młodych warszawiaków. Scenariusz Jerzego Skolimowskiego stawiał pytania o atrakcyjność i konieczność masek: czy przypadkiem nadmiar konwencji umieszczonej w ramach rzeczywistości nie zamienia emocjonującego kokietowania w komedię – uwłaczającą samym aktorom miłosnego dramatu. Linklater odwraca te pytania i stawia inne odpowiedzi. Zastanawia się, czy konwencja może być odtrutką na bolączki uczuciowego zgorzknienia. To optymista, jakich mało. Jego bohaterowie najpierw podejmują ryzyko, dają się poznać (nam oraz swojej drugiej połówce) takimi, jacy są naprawdę, by dopiero po tym odkryciu w pełni świadomie przyjąć lekarstwo na niesnaski dnia codziennego – odegrać najlepszą romantyczną komedię, jaką dane jest nam oglądać w kinie.
6. W ciemność: Star Trek
We „W ciemność. Star Trek” znajdziemy wszystko, czego możemy się spodziewać – ziemski prolog, wyskok do Strefy Neutralnej, epizod z nieocenionymi Klingonami (jak się wymyśliło im cały język, to żal ich nie wykorzystywać), pojedynek w kosmosie, sztuczki, podstępy, teleportacje, torpedy i fazery (także nastawione na ogłuszanie). Tempo filmu jest oszałamiające, zwroty akcji liczne, aktorzy bardzo dobrze czują się w swych rolach, nie braknie humoru, głownie – jak każe tradycja – dzięki zderzaniu logiki Spocka z żywiołowością Kirka i Uhury, oraz dzięki komentarzom Scotty’ego i McCoya. Abrams jest rzemieślnikiem pierwszej klasy i „W ciemność” jest doskonałą filmową rozrywką.
7. Drugie oblicze
Nie da się ukryć, że „Drugie oblicze” (tytuł oryginalny jest bardziej poetycki: „The Place Beyond the Pines” – „Miejsce ze świerkami) to kawał bardzo dobrej roboty filmowej. Dwa pierwsze wątki (trzeci, choć nie psuje filmu, odstaje jednak poziomem) są poprowadzone wzorcowo. Wyraziści protagoniści, jasno postawione problemy, scenariusz zakładający stopniową logiczną eskalację i wzrost napięcia, wiarygodność psychologiczna, trzymające w napięciu sceny akcji i kina sensacyjnego, dobre dialogi. Ryan Gosling kopiuje tu nieco swe wcześniejsze role zamkniętych w sobie samotników, ale do swej postaci pasuje (przy talencie tego aktora oczekiwałbym od niego jednak wyjścia poza schematy), Bradley Cooper po raz kolejny udowadnia, że nie jest tylko przystojniakiem, ale wiarygodnym odtwórcą ról dramatycznych, nadaje swej postaci głębię i dwuznaczność. Film jest po prostu dobrym, wciągającym a momentami poruszającym kinem. Nie należy tylko nastawiać się na wielkie prawdy i ważne rozważania o ludzkiej kondycji.
8. Martwe zło
Reboot jednej z najsławniejszych, a zapewne najbardziej uwielbianej straszącej trylogii świadomie odwołuje się do dorobku Raimiego (najdalszy od dendrofilii stosunek z drzewem jest – pasjonaci trylogii nie powinni więc narzekać), mieszcząc z sobie morze gratek nie tylko dla miłośników serii, ale i gatunku w ogóle. Wcale nie wtórna całość jest zgrabna, lecz bardziej zdaje się, o ironio, książkowa. „Martwe zło” ponownie staje się encyklopedią motywów i schematów znanych horroromaniakom i przez to niestety nie zaskakuje. Książkowość wzięto sobie za motyw przewodni nie tylko dosłownie, ale i w sposób przenośny. Czekający na krwawą, lecz nie bezmyślną sieczkę powinni wyjść z kina zadowoleni. Ci kinomani, którzy oczekiwali zaskoczenia i serca podskakującego do gardła tak wysoko, jak jeszcze się nie zdarzyło, wyjdą z kina szczęśliwi, lecz nie w pasjonackim, długotrwałym szale strachu.
9. U niej w domu
Francois Ozon zazwyczaj polaryzuje, ale jego ostatniemu filmowi "U niej w domu" nie można wiele zarzucić. To zgrabnie skonstruowana opowieść o opowiadaniu ze świetnym aktorstwem i niejednoznacznymi wnioskami. Fabrice Luchini znowu błyszczy na ekranie jako nauczyciel francuskiego w prestiżowym liceum, który daje się wciągnąć w poważną w konsekwencjach grę w pisanie powieści ze swoim zdolnym uczniem. Czy to, co o rodzinie kolegi pisze chłopak, jest prawdą czy owocem bujnej wyobraźni autora? Ozon również bawi się z widzem, podrzucając sugestie i tropy, każąc zastanowić się, czy kolejne wydarzenia zinterpretujemy jako fakt czy wymysł. Ale "U niej w domu" to nie tylko historia o procesie twórczym, wyobraźni i manipulacji, lecz również próba zbadania ludzkiej natury. Człowiek, znudzony codziennością i zasadami, szuka wrażeń i sensacji, uśpiony cywilizacyjnym dobrobytem - wydaje się mówić Ozon.
10. Panaceum
Soderbergh pokazuje w „Panaceum” współczesny świat, smutny i szary, oparty na pieniądzach, manipulacji i szybkich rozwiązaniach. W tej rzeczywistości nawet ofiary depresji stanowią żyłę złota, ponieważ nikt nie ma czasu na to, żeby tracić go na walkę z chorobą. Liczą się pośpiech i zysk, przeszkody pokonuje się bez wysiłku, a rezultaty wszystkich działań muszą mieć wymierny charakter. W tak określonych ramach Soderbergh umieszcza historię, która rozpoczyna się niczym krytyka działalności i chciwości koncernów farmaceutycznych. Jednak szybko okazuje się, że reżyser nie zamierza prawić kazań, zresztą podobnie jak w „Contagion – Epidemii strachu”, w którym wnioski samodzielnie miała wyciągnąć publiczność. W „Panaceum” Soderbergh idzie jeszcze dalej, poświęcając potencjalny temat na ołtarzu filmowego suspensu. Wszystko zostaje zatem podporządkowane precyzyjnie skonstruowanej intrydze i odmierzanemu w lekarskich dawkach napięciu.
koniec
17 lipca 2013
dodajdo

Komentarze

27 VII 2013   10:16:15

Drugie oblicze po ang to nie miejsce za świerkami, a sosnami.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Sputnik 2014: Dzień 9
Sebastian Chosiński

28 XI 2014

To już przedostatni dzień „Sputnika nad Polską”, później filmy festiwalu ruszą z Warszawy do innych miast. Proponujemy więc jak zwykle zestaw filmów na jutro wraz z recenzjami i zwracamy uwagę na możliwość skorzystania z nocnego maratonu z kinem konkursowym.

więcej »

Sputnik 2014: Dzień 8
Sebastian Chosiński, Konrad Wągrowski

27 XI 2014

Powoli zbliżamy się do końca festiwalu. Jutro nie przegapcie „Pierwszych na Księżycu”, „Trudno być bogiem”, „Portretu o zmierzchu”, „Ósemki” oraz konkursowych „Próby” i „Syna”. Czytajcie nasze recenzje.

więcej »

Sputnik 2014: Dzień 7
Sebastian Chosiński

26 XI 2014

Kolejny dzień na festiwalu „Sputnik nad Polską”. Na jutro proponujemy: „Dzień w Juriewie”, „Żyła sobie baba”, „Będę przy tobie”, „Obecność” i „Klasę specjalną”.

więcej »

Polecamy

Niezdrowy styl życia

Wenecja 2014:

Niezdrowy styl życia
— Marta Bałaga

Sposób na kryzys
— Marta Bałaga

Skupiam się na uczuciach
— Marta Bałaga

Wielki Joe
— Marta Bałaga

Po godzinach
— Marta Bałaga

Dwaj ludzie z trumną
— Marta Bałaga

Sens życia według Roya Anderssona
— Marta Bałaga

Bo to zła kobieta była
— Marta Bałaga

Epopeja narodowa
— Marta Bałaga

Cierpienia młodego Leopardiego
— Marta Bałaga

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Styczeń 2014 (4)
— Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Daniel Markiewicz, Agnieszka Szady

50 najlepszych filmów 2013 roku
— Esensja

11 najlepszych polskich filmów 2013 roku
— Krzysztof Spór

Najlepsze filmowe prezenty na Święta 2013
— Esensja

Esensja ogląda: Listopad 2013 (1)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz, Daniel Markiewicz, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Sierpień 2013 (1)
— Sebastian Chosiński, Jakub Gałka, Jarosław Loretz, Joanna Pienio, Małgorzata Steciak

Esensja ogląda: Lipiec 2013 (2)
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Jarosław Loretz, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Kompleks Edypa
— Ewa Drab

Sen o przebudzeniu
— Ewa Drab

Noc jeszcze młoda
— Gabriel Krawczyk

Tegoż twórcy

San Sebastian 2014: Męskie-żeńskie
— Marta Bałaga

Co nam w kinie gra: Boyhood
— Marta Bałaga

Berlinale 2014: Rodzinny portret
— Marta Bałaga

Esensja ogląda: Styczeń 2014 (4)
— Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Daniel Markiewicz, Agnieszka Szady

Esensja ogląda: Styczeń 2014 (1)
— Gabriel Krawczyk, Daniel Markiewicz, Konrad Wągrowski

Co nam w kinie gra: Wielki Liberace
— Marta Bałaga

Esensja ogląda: Listopad 2013 (1)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz, Daniel Markiewicz, Konrad Wągrowski

Espoo Ciné 2013: W szafie i za świecznikiem
— Marta Bałaga

Esensja ogląda: Sierpień 2012 (DVD)
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Daniel Markiewicz, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Lipiec 2012
— Sebastian Chosiński, Ewa Drab, Grzegorz Fortuna, Alicja Kuciel, Małgorzata Steciak, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Najlepsze polskie komedie - dziś finał rankingu
— Esensja

50 najlepszych polskich komedii wszech czasów
— Esensja

Najlepsze polskie komedie - dziś druga dziesiątka
— Esensja

Najlepsze polskie komedie - dziś trzecia dziesiątka
— Esensja

Najlepsze polskie komedie - dziś czwarta dziesiątka
— Esensja

Najlepsze filmy III kwartału 2014 r.
— Esensja

Zaproszenia na pokaz filmu „Geograf przepił globus”
— Esensja

Najlepsze filmy II kwartału 2014 r.
— Esensja

Najlepsze filmy superbohaterskie - dziś finał rankingu
— Esensja

Najlepsze filmy superbohaterskie - dziś druga dziesiątka
— Esensja

W trakcie

zobacz na mapie »
Copyright © 2000-2014 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.